Swojego czasu zadzwonił do mnie pan Piotr – około 50-letni właściciel firmy produkcyjnej zatrudniającej 10 przedstawicieli handlowych. Pan Piotr poprosił mnie o przygotowanie oferty leasingu 10 nowych samochodów, z silnikiem 1,5 130 KM. Cena jednego to 65.000 zł netto. Interesował go okres 48 miesięcy i 10% opłata wstępna oraz wykup – 1% . Oferta miała być tania i najlepiej na wczoraj. 

 

Leasing dla firmy produkcyjnej

 

Nieco zaślepiony wizją ciekawej transakcji leasingowej w myślach od razu zacząłem analizować oferty firm leasingowych z którymi współpracuję i szukać najkorzystniejszej i błyskawicznej dla pana Piotra. Po kilkunastu minutach przyszła chwila refleksji - dlaczego pan Piotr szuka oferty leasingu u mnie, a nie chce skorzystać z oferty przygotowanej przez dealera. Nie od dzisiaj przecież wiadomo, że wszyscy dealerzy mają możliwość przedstawienia oferty finansowania swoim klientom, a procedury uzyskania decyzji są zdecydowanie bardziej uproszczone i szybsze niż w przypadku finansowania od firm zewnętrznych.

Postanowiłem nieco podrążyć temat i zadzwoniłem do pana Piotra. W trakcie kilkunastominutowej rozmowy Klient próbował unikać odpowiedzi na proste pytanie – dlaczego u mnie, a nie u dealera? W końcu jednak przyznał się, że tak naprawdę, to on wcale nie chce skorzystać z mojej oferty, a jedynie wykorzystać ją w negocjacjach z dealerem, by tam urwać jeszcze parę oczek w ofercie leasingu.

Przykre, ale prawdziwe…

Dobrze, że pan Piotr ostatecznie wyjawił rzeczywisty swój plan, a ja nie napracowałem się nad błyskawicznym przeprocesowaniem wniosku na 10 samochodów by uzyskać decyzje pozytywne w 3 towarzystwach leasingowych, by i tak ich później nie „skonsumować”.  Skoro jednak już znałem prawdziwy plan pana Piotra uzgodniliśmy, że za odpłatnością wynoszącą 1500 zł. przygotuję dla niego ofertę leasingu na naprawdę bardzo dobrych warunkach zarezerwowanych tylko dla klientów z grupy premium aby mógł posłużyć się nią w negocjacjach z dealerem.

Tak też zrobiliśmy. Ostatecznie dealer zszedł jeszcze o nieco ponad 13 złotych na racie za każdy samochód.   

Co zyskał klient?

  • Na całym okresie trwania umowy leasingowej na każdym samochodzie urwał jeszcze około 630 zł
  • Na 10 samochodach oszczędność wyniosła dodatkowe 6300 zł
  • Prowizja za moją usługę została zapłacona na podstawie faktury, którą zaliczył do kosztów uzyskania przychodu
  • Oszczędność po uwzględnieniu prowizji za usługę wyniosła 4800 zł.

Ile go to kosztowało?

  • 500 zł.