Kredyt bez zaświadczeń z ZUS i US – czy to możliwe?

Kredyt bez zaświadczeń z ZUS i US - czy to możliwe?

Sterta dokumentów na początek

Uzyskanie kredytu z banku wiąże się z koniecznością przedstawienia dokumentacji niezbędnej do przeprowadzenia analizy zdolności kredytowej. Zazwyczaj jeśli wnioskujemy o kredyt w banku, w którym posiadamy rachunek, to ilość wymaganych dokumentów niż w banku, z którym dopiero co nawiązujemy współpracę. Tak, czy inaczej ilość dokumentów, których wymagają banki jest dosyć potężna. Z reguły musimy dostarczyć dokumenty potwierdzające działalność gospodarczą. Chociaż teraz, gdy w internecie są dostępne bazy REGON, CEiDG czy KRS banki odstępują od wymagań w tym zakresie.

 

Nie ominie nas jednak konieczność przedstawienia sprawozdań finansowych – odpowiednich w zależności od rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej i formy opodatkowania. Musimy wypełnić odpowiednie formularze i załączniki. Zobowiązani będziemy również do dostarczenia dokumentów dotyczących proponowanego zabezpieczenia kredytu oraz dokumenty dodatkowe typu: kopia dowodu osobistego, akt notarialny dotyczący rozdzielności majątkowej, zaświadczenia o niezaleganiu z zobowiązaniami wobec ZUS i US. 

Jeśli nie mamy zaległości wobec ZUSu i US, to odpowiednie zaświadczenie otrzymamy bez większego problemu. Z ZUSu w ciągu jednego dnia, a z US z reguły w ciągu tygodnia. Jeśli bardzo nam się spieszy, to można poprosić pracownika Urzędu Skarbowego o przyspieszenie procedury wydania zaświadczenia. Wtedy (w zależności od przychylności urzędnika) możemy dostać tak zwaną obiegówkę i wędrując od pokoju do pokoju zdobyć odpowiednie poświadczenia, że nie ma zaległości i na koniec otrzymać odpowiednie zaświadczenie jeszcze tego samego dnia. 

 

A co zrobić gdy mamy zaległość w którymś z tych urzędów a bez kredytu nie uda nam się zrealizować jakiegoś kontraktu na 500 000 zł, czy zrealizować zamówienia na 1 000 000 zł, które pomogłoby nam postawić firmę na nogi i odblokować chwilowe zatory w płatnościach wobec kontrahentów i instytucji publicznych? Czy cały nasz wysiłek związany z wypełnieniem formularzy i zorganizowaniem pozostałej dokumentacji pójdzie na marne? A może jednak nadal mamy szansę na kredyt? Na szczęście nasza sytuacja w większości przypadków nie jest beznadziejna. Musimy jednak chcieć wyczyścić swoją sytuację w ZUS i US. Co więc zrobić?

Sposób pierwszy


Coraz więcej banków wprowadza rozwiązanie upraszczające procedurę kredytową i w początkowej fazie nie wymaga zaświadczeń dotyczących zaległości wobec ZUS i US. Będą one konieczne dopiero do uruchomienia kredytu. Składamy do banku wymagane dokumenty i w przypadku uzyskania pozytywnej decyzji kredytowej wykonujemy krok drugi. Na jego wykonanie mamy chwilę czasu, ponieważ decyzja kredytowa jest ważna z reguły miesiąc (czasem nawet 3 miesiące)  i w tym czasie musimy podjąć decyzję, czy niego skorzystamy czy też nie. Drugi krok polega na tym, że musimy skorzystać z oferty banków, które do określonego pułapu zaangażowania kredytowego nie wymagają zaświadczeń z ZUS i US w ogóle. Są to z reguły kwoty rzędu kilkunastu – kilkudziesięciu tysięcy złotych. Zazwyczaj jest to suma wystarczająca na pokrycie zobowiązań wobec ZUS i US. Uruchomione środki przeznaczamy na spłatę zaległości. Po czym uzyskujemy zaświadczenia o niezaleganiu, z którymi udajemy się do banku i uruchamiamy kredyt na którym tak naprawdę nam zależało. Jego część, wykorzystujemy na spłatę kredytu wziętego na zobowiązania wobec ZUS i US. Jeśli zrobimy to odpowiednio szybko, to istnieje spora szansa, że za ten kredyt w ogóle nie zapłacimy, ponieważ odstąpimy do umowy w okresie o którym mowa w ustawie konsumenckiej, czyli w ciągu czternastu dni. Takie jednak rozwiązanie należy traktować jako atrakcyjny dodatek niż normę, ponieważ nie wszystkie kredyty pod taką ustawę podlegają.

Sposób drugi


Kolejnym rozwiązaniem jest skorzystanie z oferty banku, który udzieli kredytu, którego część będzie musiała zostać przeznaczona na spłatę zobowiązań wobec ZUS i US. Kredyt taki ma charakter celowy i nie otrzymamy pieniędzy na nasz rachunek, a zostaną one wysłane bezpośrednio z banku na odpowiedni rachunek ZUS bądź US. Uruchomienie pozostałej części finansowania będzie uzależnione od przedstawienia oryginalnych zaświadczeń z ZUS i US stwierdzających brak zaległości. 

Sposób trzeci

Niektóre banki reklamują się, że udzielają kredytów w ogóle bez konieczności przedstawiania zaświadczeń o niezaleganiu. Dokumentem wymaganym do procesu analizy zdolności kredytowej jest oświadczenie właściciela przedsiębiorstwa bądź osoby upoważnionej do jego reprezentacji o braku zaległości wobec ZUS i US. Oczywiście można poświadczyć nieprawdę i próbować w ten sposób uzyskać kredyt w banku, ale nie polecam takiego rozwiązania z kilku powodów. Po pierwsze jest to czyn zagrożony karą więzienia, po drugie banki dopuszczające złożenie oświadczenia o braku zaległości zabezpieczają się na ewentualność takiego postępowania swoich klientów i z reguły do uruchomienia środków poproszą albo o potwierdzenia płatności na rzecz ZUS i US z kilku miesięcy wstecz (z reguły od 3 do 6), bądź poproszą o historię rachunku firmowego za taki okres. Można oczywiście posiadając zaległość  zapłacić ZUS i US zgodnie z zasadami w trzech kolejnych okresach i okazać bankowi potwierdzenia zapłat dokonanych we właściwych terminach i  w ten sposób „wyhodować” sobie dobrą historię relacji z urzędami, ale bank może poprosić mimo wszystko o odpowiednie zaświadczenie stwierdzające brak zaległości wystawione przez właściwą instytucję. W takim przypadku cały misterny plan legnie w gruzach bo prawda o zaległościach i tak wyjdzie na jaw…

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn