Kategorie
Pożyczkowskaz

Analiza zdolności kredytowej — co sprawdza fundusz pożyczkowy przed decyzją?

Analiza zdolności kredytowej — co sprawdza fundusz pożyczkowy przed decyzją?

Analiza zdolności kredytowej — co sprawdza fundusz pożyczkowy przed decyzją?

Cześć, z tej strony Radosław Michaś z Bankowości Firmowej.pl i to jest kolejny odcinek podcastu dla przedsiębiorców, którzy chcą wiedzieć więcej o finansowaniu swoich firm.
Dzisiaj temat, który wraca do mnie bardzo często — mniej więcej raz w tygodniu dostaję pytanie od kogoś, kto albo właśnie dostał odmowę z funduszu pożyczkowego, albo boi się, że ją dostanie. I zazwyczaj to pytanie brzmi tak: „Radek, czy mam szansę na tę pożyczkę?”
Zanim odpowiem, zawsze zadaję kilka pytań. I często okazuje się, że ta osoba nie wie, jak fundusz w ogóle patrzy na jej firmę.
Dzisiaj chcę to zmienić. Opowiem ci dokładnie, co sprawdza fundusz pożyczkowy przed każdą decyzją kredytową.

Zacznę od historii, która dobrze ilustruje ten problem.
Kilka miesięcy temu skontaktował się ze mną właściciel firmy budowlanej z Łodzi. Firma działa od siedmiu lat, zatrudnia dwanaście osób, obroty rzędu dwóch i pół miliona złotych rocznie. Z pozoru — solidny kandydat na pożyczkę inwestycyjną. Chciał kupić nowy sprzęt za trzysta pięćdziesiąt tysięcy złotych i złożył wniosek samodzielnie.
Po trzech tygodniach dostał odmowę. Zadzwonił do mnie zrezygnowany. Przejrzałem jego dokumenty i znalazłem powód w dwadzieścia minut. Firma miała w spłacie cztery aktywne leasingi i jeden kredyt obrotowy w banku komercyjnym. Miesięczna suma rat: osiemnaście tysięcy złotych. A wnioskowali o pożyczkę, której rata wyniosłaby kolejne jedenaście tysięcy. W zestawieniu z dochodem po kosztach — fundusz policzył, że zdolność kredytowa nie wystarczy. Nie dlatego, że firma źle zarabiała. Ale dlatego, że była już mocno obciążona innymi zobowiązaniami. Gdyby wiedzieli o tym wcześniej, mogliby skonsolidować jeden z leasingów albo złożyć wniosek na mniejszą kwotę.

Teraz omówię każde kryterium po kolei.

Pierwsze i najważniejsze: zdolność kredytowa.
To nie jest jakaś tajemnicza liczba. To prosta matematyka.
Fundusz bierze twój miesięczny dochód z działalności — po kosztach, po podatkach — i odejmuje od niego wszystkie bieżące zobowiązania.
Kredyty w bankach komercyjnych, leasingi, raty za sprzęt, pożyczki — wszystko to się liczy.
To, co zostaje, musi wystarczyć na nową ratę i jeszcze zostać margines bezpieczeństwa.
Zazwyczaj fundusz wymaga, żeby nowa rata stanowiła nie więcej niż czterdzieści do pięćdziesięciu procent wolnego przepływu gotówkowego.
Jeśli prowadzisz działalność sezonową, fundusz często prosi o dane z kilku miesięcy lub z całego roku — żeby nie oceniać cię tylko w szczycie sezonu.

Drugie kryterium: historia kredytowa w BIK i BIG.
BIK to Biuro Informacji Kredytowej — rejestruje historię kredytów i leasingów.
BIG to Biuro Informacji Gospodarczej — tu trafiają niezapłacone faktury od kontrahentów.
Fundusz sprawdza obydwa. I to każdego ze wspólników firmy osobno — nie tylko samą spółkę.
Co ważne: wpis w BIK nie musi przekreślać szansy.
Jeśli masz spóźnienie sprzed czterech lat, które zostało uregulowane, fundusz może to zaakceptować pod warunkiem, że w dokumentach wyjaśnisz okoliczności.
Co innego, gdy masz aktywne zaległości powyżej trzydziestu dni — to zazwyczaj oznacza odmowę.
Zanim złożysz wniosek, pobierz swój raport BIK. Możesz to zrobić przez internet, raz na pół roku za darmo.

Trzecie kryterium: staż firmy.
I tu pojawia się dużo nieporozumień.
Każdy produkt ma inne wymagania dotyczące historii działalności.
Pożyczka inwestycyjna dla MŚP — zazwyczaj minimum dwanaście miesięcy.
Pożyczka obrotowa — w zależności od instytucji, od sześciu do dwunastu miesięcy.
Program Pierwszy Biznes — tu możesz być zupełnym start-upem, bo to finansowanie na podjęcie działalności.
Jeśli twoja firma działa krócej niż wymagany minimalny okres — wniosek zostanie odrzucony automatycznie, zanim ktokolwiek zajrzy w dokumenty finansowe.

Czwarte kryterium: zabezpieczenie pożyczki.
Fundusz pożyczkowy musi się jakoś zabezpieczyć na wypadek, gdybyś nie był w stanie spłacić.
Najczęściej wymagane formy to trzy.
Weksel własny in blanco — fundusz może go uzupełnić kwotą długu i dochodzić go sądownie. Przy pożyczkach do stu tysięcy złotych często to wystarczy.
Poręczenie osobiste właściciela — odpowiadasz całym majątkiem osobistym. To standard przy większości pożyczek.
Hipoteka na nieruchomości — przy kwotach powyżej pięciuset tysięcy złotych fundusz zazwyczaj oczekuje wpisu do księgi wieczystej.
Brak nieruchomości nie wyklucza cię automatycznie z programu — ale musisz wiedzieć, jakie formy akceptuje konkretny fundusz i produkt.

Piąte kryterium: plan i cel inwestycji.
Fundusz chce wiedzieć, na co konkretnie pójdą pieniądze i jak to wpłynie na firmę.
To nie jest formalność. Analityk czyta opis projektu.
Jeśli piszesz „zakup sprzętu budowlanego” — to za mało.
Lepsza wersja: „zakup minikoparki konkretnego modelu o wartości dwieście pięćdziesiąt tysięcy złotych, co pozwoli skrócić czas realizacji kontraktu o trzydzieści procent i przyjąć dwa dodatkowe zlecenia miesięcznie.”
Im bardziej konkretny opis — tym mniejsze ryzyko pytań dodatkowych i opóźnień.

Szóste kryterium: dokumenty finansowe.
Fundusz wymaga zazwyczaj: trzech ostatnich lat sprawozdań finansowych lub KPiR lub ryczałtu ewidencjonowanego, zestawienia obrotów i sald za rok bieżący, deklaracji PIT lub CIT za trzy lata, zaświadczeń ZUS i US o niezaleganiu — nie starszych niż trzy miesiące — i harmonogramów wszystkich aktualnych kredytów oraz leasingów.
Jeśli jakikolwiek dokument będzie nieaktualny albo niekompletny — analityk wróci do ciebie z listą brakujących rzeczy. To wydłuża proces o tygodnie.

Siódme kryterium: cel zgodny z regulaminem produktu.
To jest często pomijany szczegół, który może całkowicie dyskwalifikować wniosek.
Każda pożyczka ma konkretne przeznaczenie.
Pożyczka na inwestycje w MŚP — tylko wydatki inwestycyjne, zakup środków trwałych, cyfryzacja. Nie możesz z niej zapłacić za usługi lub wynagrodzenia.
Pożyczka obrotowa — tylko bieżące koszty działalności. Nie możesz kupić maszyny.
Pożyczka na OZE — tylko instalacje do produkcji energii ze źródeł odnawialnych.
Jeśli cel inwestycji nie pasuje do regulaminu — fundusz odrzuci wniosek, nawet jeśli firma jest w idealnej kondycji finansowej.
Dlatego przed wyborem produktu zawsze sprawdzam z klientem, jaki cel dokładnie chce sfinansować.

Jak się przygotować?
Po pierwsze: zrób analizę siebie zanim złożysz wniosek.
Policz swoją zdolność kredytową — weź dochód miesięczny i odejmij wszystkie raty. Zastanów się, jak dużą nową ratę możesz obsłużyć.
Pobierz raport BIK i sprawdź go pod kątem niespodzianek.
Zweryfikuj, czy twoja firma spełnia wymagania stażu dla danego produktu.

Po drugie: zbierz dokumenty zawczasu.
Wiele osób składa wniosek i dopiero wtedy zaczyna zbierać papiery. To błąd. Zaświadczenia z ZUS i US mają datę ważności — trzy miesiące. Jeśli zbierasz je za późno, mogą wygasnąć zanim fundusz skończy analizę.

Po trzecie: opisz cel projektu precyzyjnie.
Fundusz lubi liczby, terminy, konkretne modele sprzętu i planowany efekt finansowy dla firmy.

Po czwarte: wybierz właściwy produkt.
Nie każda pożyczka unijna jest dla każdej firmy. Różne produkty mają różne wymagania, oprocentowanie i przeznaczenie. Pomyłka w wyborze produktu to stracony czas.

Jakie błędy widzę najczęściej?
Aplikowanie z aktywnym długiem w ZUS lub US — to dyskwalifikuje automatycznie.
Składanie wniosku bez sprawdzenia BIK przez wspólników — jeden negatywny wpis może odrzucić wniosek całej spółki.
Wniosek o zbyt wysoką kwotę, przekraczającą zdolność kredytową.
Błędy formalne — niezgodność danych w dokumentach.
Brak opisu projektu albo opis zbyt ogólny.

Podsumowując: analiza zdolności kredytowej to narzędzie, które ma ocenić, czy jesteś w stanie spłacić pożyczkę bez problemów. Fundusz chce, żebyś spłacił — bo inaczej ma problem ze swoim portfelem.
Dlatego im lepiej przygotujesz się przed złożeniem wniosku, tym wyższa szansa, że decyzja będzie pozytywna i szybka.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak wygląda twoja sytuacja — skontaktuj się ze mną bezpośrednio. Dane kontaktowe znajdziesz na bankowoscfirmowa.pl.
A jeśli chcesz zacząć od czegoś prostego — zapisz się na mój newsletter i odbierz bezpłatny przewodnik „Pięć mitów o pożyczkach unijnych.” Link w opisie tego odcinka.
Dziękuję za słuchanie i do usłyszenia za tydzień!

Facebook
Twitter
LinkedIn